Aby haft wyszedł dobrze, a dodatkowo trzymał swoją strukturę po wielokrotnym praniu, należy zainteresować się naciągiem nici, które mamy w hafciarce. Poniższy schemat przedstawia sposób szycia zarówno maszyn do szycia, jak i hafciarek przemysłowych:

Wynika z niego, iż mamy do czynienia z dwiema nićmi podczas haftu – nić górna, kolorowa i najczęściej poliestrowa – tę nić widzimy, patrząc na haft od przodu. Nici górnych jest tyle, ilu igłową mamy hafciarkę – w moim przypadku jest to piętnaście igieł – natomiast podczas haftu oczywiście tylko jedna naraz bierze udział. Z kolei z tyłu, „po lewej stronie” mamy nić spodnią, ta służy do stworzenia trwałego połączenia z nicią górną oraz zachowania prawidłowej struktury haftu. Z reguły są to nici białe lub czarne. Każde jedno wkłucie wykonane przez hafciarkę to jeden „supełek” stworzony z nici górnej i dolnej.
Od czego zacząć?
Najlepiej zacząć od wykonania próbnego haftu litery H, dla każdego z kolorów. Literka H powinna mieć około 25mm wysokości, w ten sposób jesteśmy w stanie precyzyjnie określić, jak nici układają się na wewnętrznej (niewidocznej) stronie haftu.
Idealny rozkład nici
Z tyłu powinniśmy widzieć następujący rozkład: nić wierzchnia – nić spodnia – nić wierzchnia, w proporcjach 1/3 + 1/3 + 1/3. Przy czym należy pamiętać, że nigdy nie będzie to prosta linia.
Zbyt dużo nici spodniej oznacza, że nić wierzchnia ma większy naciąg (lub spodnia zbyt mały), przez co rozciąga nić spodnią. W ekstremalnych sytuacjach dochodzi wtedy do wychodzenia nici spodniej na wierzch haftu.
Z kolei zbyt mało/brak nici spodniej sugeruje nam jej zbyt duży naciąg lub zbyt mały naciąg nici wierzchniej. Celem każdego H-testu jest doprowadzenie rozkładu nici do tego idealnego (1/3 + 1/3 + 1/3).
Gdy już wykonamy pierwszy H-test, możemy rozpocząć regulację naciągów każdej z nici. Sugeruję rozpocząć od nici spodniej, ponieważ ona jest jedna, a nici wierzchnich mamy wiele. Przy czym warto naprawdę uważać z regulacją naciągu nici spodniej, ponieważ bębenek, do którego przychodzi szpulka z nicią jest naprawdę czuły na regulację. Jeśli na wielu niciach jest zbyt wiele nici spodniej, wtedy należy dociągnąć śrubę bębenka o ¼ obrotu. Jeśli nici spodniej jest zbyt mało, możemy poluzować bębenek o ¼ obrotu.
Kiedy nie regulować bębenka:
– kiedy każdy kolor nici wierzchniej układa się inaczej w H-teście – to oznacza, że problem niemal na pewno jest w niciach wierzchnich
– kiedy nici są blisko idealnego rozkładu i wystarczą małe „kosmetyczne” zmiany

Rozpocząłem od regulacji nici spodniej również z innego powodu – podczas haftu moje nici wierzchnie często „wypadały” – nie rwały się, nie było z nimi żadnego problemu, ale podczas rozpoczynania pracy igła wbiła się kilka razy, ale nie utworzyła supełka z nicią dolną – doszedłem więc do wniosku, że naciąg nici spodniej jest zbyt mały, co nie pozwala na stworzenie połączenia między nićmi przy początku haftowania. Jest to na razie moja hipoteza, którą będę musiał potwierdzić w praktyce – natomiast na ten moment zdaje się sprawdzać.
Nici wierzchnie – regulacja
Aby wyregulować nici wierzchnie mamy do wyboru dwa zestawy pokręteł, w środku których jest sprężyna dociskająca talerzyk – talerzyk ten bezpośrednio wpływa na naciąg nitki. Pokrętła górne, znajdujące się za tulejkami doprowadzającymi nici do mechanizmu hafciarki:

A także pokrętła przednie, znajdujące się bezpośrednio nad mechanizmem kontroli zerwania nitki. Nie ma jednego przepisu, które pokrętła dokręcić najpierw czy mocniej, natomiast sugeruję mocniejsze dociągnięcie pokręteł przednich, ale nie zapominając o tych górnych.

Pokrętła górne służą również do mikroregulacji poszczególnych kolorów podczas szycia na różnych materiałach – należy bowiem pamiętać, że H test robiony jest dla jednego rodzaju materiału oraz podłoża (flizeliny). Haftując na t-shircie z ciężką flizeliną wycinaną nici wywierają na siebie inne naprężenia, niż haftując na polarze z flizeliną wydzieraną oraz hydrofolią.
Słowo na koniec – nie załamuj się, jak twój H-test nie wyszedł za pierwszym razem – zarówno on, jak i całe hafciarstwo wymaga wielu prób i błędów, by je dobrze pojąć. Twoje hafty i tak będą wychodziły bardzo dobrze, nawet jeśli spód twojego H-testu nie wygląda w 100% idealnie. To kwestia doświadczenia, poznania wielu materiałów oraz przede wszystkim próbowania.

